Mała malownicza wioseczka otoczona lasem. Życzliwi ludzie. Czas Wielkiego Postu i nadchodząca Wielkanoc jeszcze bardziej zbliżała do siebie mieszkańców szczególnie sąsiadów. Jak ja to kochałam. W wolnych chwilach panie spotykały się i wcale nie spiesząc się malowały pisanki. Biegające,wesołe latorośle dawały upust swojej radości z tych spotkań. Przypatrując się pracy swoich mam próbowałyśmy niekiedy coś podpatrzeć. Ja robiłam to najczęściej. Nie mogłam zrozumieć jak można tak równiutko stawiać na jajeczkach te śliczne kreseczki. Zaczęłam to robić jak trochę podrosłam, ale moje nigdy nie były tak ładne i tak równiutkie. Pisanek trzeba było zrobić dużo, by móc obdarować dzieci z rodziny i znajomych. A co działo się potem. Przez całe Święta trwały zawody, które jajko mocniejsze i przetrzyma podrzucanie do góry, które najdalej będzie się turlało i wiele, wiele innych. Trzeba było skradać się po kolejne jak rozbiło się podczas zabawy. To było dzieciństwo. Do pełni szczęścia wystarczyło kilka pisanek. Z tęsknoty i szacunku do tych chwil corocznie wykonuję pisanki metodą mojej mamy. To nic, że nigdy nie dorównam, ale w koszyczku zawsze są pisanki wykonane metodą batikową. Choć nie po mistrzowsku, lecz tylko namiastka tamtych prac ale i tak przywołują cudowne wspomnienia. Oto moje pisanki.
Mój zygokaktus pomylił sobie święta, ale i tak go lubię.
W nagrodę za wytrwałość przy oglądaniu tylu zdjęć mój kolejny amarylis
dedykuję Wam :):):):)
Serdecznie witam nowego obserwatora. Bardzo się cieszę gdy Was przybywa.Dziękuję za odwiedziny i komentarze. One bardzo mobilizują. Życzę miłego słonecznego tygodnia:):):):)
sobota, 28 marca 2015
niedziela, 22 marca 2015
SADZENIE I SIEWY ROZPOCZĘTE.....
Z opóźnieniem ale kwitną moje fioletowe krokusy. Myślałam, że padły ofiarą wszędobylskich nornic.
Pierwsze siewy już za mną. Szpinak, skorzonera oraz groszek już czekają na ciepełko, by za jakiś czas ujrzeć słoneczko na własne oczy. Posadziłam cebulę dymkę.
Pozostałe warzywa zostaną wysiane w tym tygodniu. Podobno ma się ocieplić.
Są i pierwsze wschody. Posadzony jesienią czosnek pięknie się zieleni.
Po raz pierwszy wysiałam jesienią nasiona czosnku i już widać jak ładnie powschodziły.
Już od kilku lat mam szczypiorek wieloletni. Wspaniała sprawa. Jest smaczny i świeży od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni.
A teraz kilka fotek moich ogrodowych sprzymierzeńców. Jak długo musiałam czekać, by można było ich sfotografować. Są w ciągłym ruchu pracusie.
Jak ja lubię sikorki.
Dziki gołąb. Umilają mi pracę swoim pięknym gruchaniem.
Szpak. Lubię je wiosną, ale jak muszę się z nimi dzielić czereśniami jest trochę gorzej. Ale trudno ptaszek też musi żyć.
Na specjalne życzenie pewnej ''OSÓBKI'' mój słodziak.
Serdecznie witam nowych obserwatorów. Jakie to miłe, że ktoś poświęca swój cenny czas
dla mojego skromnego bloga. Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze one powodują, że wierzymy iż nasza praca ma sens. Pozdrawiam serdecznie.
Pierwsze siewy już za mną. Szpinak, skorzonera oraz groszek już czekają na ciepełko, by za jakiś czas ujrzeć słoneczko na własne oczy. Posadziłam cebulę dymkę.
Pozostałe warzywa zostaną wysiane w tym tygodniu. Podobno ma się ocieplić.
Są i pierwsze wschody. Posadzony jesienią czosnek pięknie się zieleni.
Po raz pierwszy wysiałam jesienią nasiona czosnku i już widać jak ładnie powschodziły.
Już od kilku lat mam szczypiorek wieloletni. Wspaniała sprawa. Jest smaczny i świeży od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni.
A teraz kilka fotek moich ogrodowych sprzymierzeńców. Jak długo musiałam czekać, by można było ich sfotografować. Są w ciągłym ruchu pracusie.
Jak ja lubię sikorki.
Dziki gołąb. Umilają mi pracę swoim pięknym gruchaniem.
Szpak. Lubię je wiosną, ale jak muszę się z nimi dzielić czereśniami jest trochę gorzej. Ale trudno ptaszek też musi żyć.
Na specjalne życzenie pewnej ''OSÓBKI'' mój słodziak.
Serdecznie witam nowych obserwatorów. Jakie to miłe, że ktoś poświęca swój cenny czas
dla mojego skromnego bloga. Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze one powodują, że wierzymy iż nasza praca ma sens. Pozdrawiam serdecznie.
środa, 11 marca 2015
SERWETKI DO KOSZYCZKA.........
Moje przygotowania do Świąt to dzierganie serwetek do koszyczka. Grypa paskudna nie pozwoliła na więcej. Dekoracji będzie niewiele, symbolicznie - tak właśnie lubię. Uwielbiam świeże kwiaty i właśnie na Wielkanoc daję upust swojej miłości do nich.
A oto moje wypociny:
Wzór pochodzi z czasopisma Szydełkowanie nr 3/2014
Nici Cable 5
Szydełko nr 1,25
Wzór pochodzi z internetu
Nici Filo Di Scozia 15/3
Szydełko nr 1
Wzór zaczerpnięty z internetu
Nici Muza 20
Szydełko nr 1
Sabrina Robótki
Zeszyt 1/2005
Nici Muza 20
Szydełko nr 1
Wzór zaczerpnięty z bloga:
http://szydelkomania.blogspot.com/
Nici Muza 20 Szydełko nr 1
Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. One powodują, że chce się dalej coś robić.
Życzę miłego i pogodnego końca tygodnia i weekendu. Pozdrawiam!!!!!!!!!!
A oto moje wypociny:
Wzór pochodzi z czasopisma Szydełkowanie nr 3/2014
Nici Cable 5
Szydełko nr 1,25
Wzór pochodzi z internetu
Nici Filo Di Scozia 15/3
Szydełko nr 1
Wzór zaczerpnięty z internetu
Nici Muza 20
Szydełko nr 1
Sabrina Robótki
Zeszyt 1/2005
Nici Muza 20
Szydełko nr 1
Wzór zaczerpnięty z bloga:
http://szydelkomania.blogspot.com/
Nici Muza 20 Szydełko nr 1
Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. One powodują, że chce się dalej coś robić.
Życzę miłego i pogodnego końca tygodnia i weekendu. Pozdrawiam!!!!!!!!!!
sobota, 28 lutego 2015
INWENTARYZACJA................
Jak dobrze, że przez część dnia świeciło słoneczko. Zakończył się w związku z tym mój "areszt domowy" i po raz pierwszy od prawie dwóch tygodni mogłam wyjść do ogrodu. Przywitali mnie a jakże moi kochani podopieczni. Jak miło widzieć, że na mój widok tarzają się po ziemi prowokując do głaskania. Niestety tylko jeden pozwoli się pogłaskać. Pozostałe dwa to dzikuski, które widząc iż głaszczę brata wykonują różne śmieszne ewolucje na trawniku przypatrując się cóż ja takiego robię. Może to śmieszne co powiem, ale przyleciały moje ulubione ptaszki, które tylko czekały, aż podejdę do karmnika oraz zawieszę na drzewie knedle z ziarnami. A teraz już tylko porozumiewawcze ćwierkania i wielu wielu braci skrzydlatych udaje się na poczęstunek. Zrobiłam inwentaryzację swoich kwitnących i wschodzących cebulek i stwierdziłam, że brakuje dużo tulipanów. No cóż nornice muszą też żyć. Cieszy mnie natomiast obecność ocalonych śnieżyczek, które są raczej rzadkie w naszych ogrodach. Oto moje kwiatuszki:
Kiedy wreszcie będzie to jedzenie?
W tym roku z ogromnym opóźnieniem pojawił się jedyny kwiatuszek
Widać braki. Nornice były i tutaj.
Niezmiernie się cieszę, że je mam. Miałam tak wiele, ale pewnej zimy nornice niemalże je wyjadły. Pozostało tylko kilka cebulek, które po prosu pogubiły przenosząc je do nor.
Udało mi się je rozmnożyć.
Oby się ostały.
Ukończyłam rozpoczęte jesienią malutkie serwetki. Tylko takie mogłam robić w łóżku.
Skorzystałam ze schematu z bloga: http://noelka1.blox.pl/html/1310721,262146,169,170.html?5,1
Pięknie dziękuję za Waszą obecność, komentarze, które niezmiernie mobilizują. Jestem wdzięczna za każde słowo. Serdecznie pozdrawiam życząc, by ominęła Was paskudna grypa oraz życzę wspaniałego słonecznego tygodnia.
Kiedy wreszcie będzie to jedzenie?
W tym roku z ogromnym opóźnieniem pojawił się jedyny kwiatuszek
Widać braki. Nornice były i tutaj.
Niezmiernie się cieszę, że je mam. Miałam tak wiele, ale pewnej zimy nornice niemalże je wyjadły. Pozostało tylko kilka cebulek, które po prosu pogubiły przenosząc je do nor.
Udało mi się je rozmnożyć.
Oby się ostały.
Ukończyłam rozpoczęte jesienią malutkie serwetki. Tylko takie mogłam robić w łóżku.
Skorzystałam ze schematu z bloga: http://noelka1.blox.pl/html/1310721,262146,169,170.html?5,1
Pięknie dziękuję za Waszą obecność, komentarze, które niezmiernie mobilizują. Jestem wdzięczna za każde słowo. Serdecznie pozdrawiam życząc, by ominęła Was paskudna grypa oraz życzę wspaniałego słonecznego tygodnia.
niedziela, 15 lutego 2015
CZYŻBY TO JUŻ WIOSNA????????????????
Trudno przewidzieć co w naszej pogodzie może się jeszcze wydarzyć. Dziwny nastał klimat i częste niespodzianki. Zachęcona pięknym słoneczkiem zaczęłam szukać pierwszych zwiastunów wiosny. Nie musiałam daleko chodzić gdyż pierwszy zakwitł na moim parapecie. Kocham te kwiaty, a w ogrodzie nieśmiało wyglądające przebiśniegi. Mam ich trochę tu i ówdzie więc będą mogły niedługo zawędrować do domu, by cieszyć oczy. Poniżej serwetka, która gościła już jako element dekoracyjny. Przeleżała nieukończona w szufladzie jakieś cztery lata. W ramach porządkowania szuflady wreszcie dobrnęłam do końca.
Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. Życzę wszystkim wspaniałego, słonecznego tygodnia:):):):)
Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze. Życzę wszystkim wspaniałego, słonecznego tygodnia:):):):)
sobota, 7 lutego 2015
ZDĄŻYŁAM PRZED MROZEM........
Tak to prawda. Rok temu niemal przez całą zimę dziergałam kominy i małe szaliczki, a nawet udało mi się wykonać dwa szaliki baktus. Robiłam po raz pierwszy i wyszły całkiem, całkiem. Podobały się właścicielkom. Zdjęć nie wykonywałam, bo nie przyszło mi nawet do głowy że będę kiedyś prowadzić bloga. Ocalała jedna fotka szaliczka, którą miałam w telefonie, ale kolory są bardzo przekłamane, a i jakość zdjęcia jest kiepska.Zabrakło mi cierpliwości, by dokończyć rozpoczęty komin. W ramach porządkowania szuflady z rozpoczętymi robótkami przyszedł czas na niego. Jest prościutki, ale bardzo ciepły. Nie ma jeszcze przeznaczenia. Cała rodzina już kominy posiada, ale może przyda się na prezent. Myślę, że się nadaje. A Wy jak myślicie?
Wzorowałam się na zdjęciu z internetu, ale nie pamiętam źródła.
Nie znalazłam chętnej modelki do prezentacji więc tak jakoś pozawijałam.
Bardzo dziękuję za cierpliwość. Tyle zdjęć jednego drobiazgu. Serdecznie życzę wszystkim wspaniałej słonecznej niedzieli i udanego tygodnia. Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze, które bardzo mnie cieszą.:):):):)
Wzorowałam się na zdjęciu z internetu, ale nie pamiętam źródła.
Nie znalazłam chętnej modelki do prezentacji więc tak jakoś pozawijałam.
Bardzo dziękuję za cierpliwość. Tyle zdjęć jednego drobiazgu. Serdecznie życzę wszystkim wspaniałej słonecznej niedzieli i udanego tygodnia. Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze, które bardzo mnie cieszą.:):):):)
Subskrybuj:
Posty (Atom)