Witam Was moją ukochaną piwonią!!!
Zabieram się do napisania postu "jak pies do jeża". Miało być zupełnie o czymś innym, ale czas tak pędzi, a roślinki za nim, że nie mogę nadążyć z obowiązkami. Chciałabym Wam je pokazać. A rozpoczęty post zostawię na inny czas. Maj zimny lecz kolorowy i nagle ciepłe dni czerwca. W ogrodzie dzieje się dużo i dobrze i źle. Dobrze, bo rośliny rosną, a źle, bo jest susza i nie można nadążyć z podlewaniem. Do boju wyruszyły choróbska i szkodniki. Przywędrowała ćma bukszpanowa i oczywiście ogród opanowują bardzo dorodne chwasty. Staram się jak mogę, ale kiedy wracam do domu nie mam już ochoty na pisanie. Cieszę oczy Waszymi cudami, które pokazujecie🌷🌺🌹 Nasza piwonia spisała się w tym roku i powiększyła ilość kwiatów. Nie wiedziałam, że można ją formować i przycinać by nie ogołociła się od dołu. Teraz już boję się zaryzykować, by przyciąć ją radykalnie. Niech już pozostanie tak jak jest.Maj, bo ja oczywiście jestem spóźniona, to bzy. Jak zwykle nie zdołałam zrobić zdjęć, a dwa z nich jakoś w tym roku wcześnie przekwitły.
Miło było patrzeć na małe jeszcze wprawdzie azalie, ale codziennie cieszyły nasze oczy. Gdyby tak jeszcze pachniały i chciały rosnąć w naszym ogrodzie........
Wprawdzie nie kwitną jeszcze, ale lubię takie zestawienia.
Wprawdzie nie kwitną jeszcze, ale lubię takie zestawienia.
Mam kilka berberysów o ślicznych kolorach, ale to na osobny post.
Tawuła arguta. Oto jedna z nich w towarzystwie śliwy dziecięcej, którą zdominowała w tym roku.
I wracamy do kwiecia..............Wisteria albo jak kto woli glicynia. Zakwitła mniej obficie, ale kiście były imponujące😀
Laurowiśnie też się popisały.Tawuła arguta. Oto jedna z nich w towarzystwie śliwy dziecięcej, którą zdominowała w tym roku.
Ten widok i zapach, który panuje wówczas w ogrodzie zawsze jest dla mnie cudem. Tyle kwiecia i pięknej woni w jednym miejscu.
Kolejna śliwa dziecięca. Lubię ten kolorowy krzew.
Jest jeszcze wiele, wiele roślin, ale nie będę przedłużała tego postu. Serdecznie witam Agnieszkę z ulubionego naszego blogahttp://klimaty-agness.blogspot.com/, którą blogger w dziwny sposób potraktował. Aguś może tym razem będzie inaczej. Wszystkim tutaj zaglądającym, komentującym serdecznie dziękuję. Nie na wszystkie komentarze odpowiedziałam - przepraszam, ale przyczyny są znane ogółowi. Życzę Wam pogody adekwatnej do potrzeb również pogody ducha, o którą niekiedy bardzo trudno. Do następnego napisania!!!!!!!