Warto odwiedzić blogi Małgosi. Można wspólnie z autorką pospacerować ulicami stolicy i nie tylko.Wspaniałe Jej umiejętności w dziedzinie filcu i haftu ukażą nam cudne prace, które wykonuje Małgosia. A to moje cacuszka:
Zawieszka, która może być również poduszeczką do igieł. U mnie jednak spełni pierwszą rolę.Jest taka misterna, że szkoda byłoby mi wbijać tam igły.
Ja w ramach podziękowań mogę tylko ofiarować kwiaty z mojego ogrodu.
A teraz kilka majowych fotek:
Posłonek rozesłany. Miałam tak wiele kolorowych krzewinek.
Niestety został się tylko jeden.
Nornica zimą podjadła korzonki.
Warto go mieć w ogrodzie.
Ilość kolorowych kwiatów zachwyca.
Kilka moich kosaćców. Kocham te kwiaty za ich oryginalność. Teraz rosną przypadkowo ale chciałabym kiedyś posadzić je razem w jednym miejscu. Kiedyś to zrobię. Na razie pozyskuję nowe.
Nieco zmieniony mój kącik kawowy.
Nie jest to faza końcowa tylko przymiarka.
Bardzo mi miło powitać w gronie Obserwatorów Jolę. Rozgość się proszę. Wam wszystkim dziękuję za obecność i komentarze. Z odpowiedziami na nie jest trochę krucho tak jak z moim czasem. Praca na zarośniętym, wymagającym opieki ogrodem przerosła mnie. Serdecznie pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!