Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serduszka wspaniała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serduszka wspaniała. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 czerwca 2020

UDAŁO MI SIĘ...............

.............na chwilę przechwycić laptopa. Chciałabym podzielić się z Wami co przyniósł zimny maj w naszym ogrodzie. Jak maj, to bzy:
 
Kocham je za piękno i cudny zapach, który umila mi pracę w ogrodzie. Niestety jeden z nich nie zakwitł w tym roku. Jest dla mnie najcenniejszy, bo pochodzi z ogrodu w moim rodzinnym domu. Nie wiem czy susza była przyczyną, a może nornice? Jeszcze wprawdzie rośnie, ale jest w bardzo kiepskiej kondycji.


Zakwitła nasza pierwsza piwonia krzewiasta.
Mój najbardziej ulubiony roślinny prezent. Tak bardzo o nią dbam, by przetrwała. Grasują pod nią nornice lub krety w poszukiwaniu pędraków i codziennie sprawdzam, czy nie trzeba udeptać korytarzy, którymi wędrują. Tak bardzo chcę, by z nami została.



Zakochałam się w rododendronach i azaliach podczas pobytu w Wojsławicach. Kupiliśmy ich wiele. Niestety zostało tylko kilka.














Dwie azalie nie zakwitły.Troszczyłam się o nie, by zostały na dłużej. Niestety mimo moich usilnych starań zostało tylko kilka. Już nie kupuję. Szkoda, kiedy trzeba je pożegnać. Cieszę się pięknymi widokami tych krzewów na Waszych blogach.
W maju również zakwitły konwalie. Niewiele, ale wystarczyło, by cieszyć się ich zapachem.
Pierwiosnek. Kwitło ich wiele, ale nie wykonałam zdjęć. Tego lubię najbardziej.



















I kilka innych kwiatów

Nie zdołaliśmy spożyć jarmużu. Zakwitł. Szkoda było go usunąć, a dla takiego kwiecia warto było.
Owady miały raj.
 Piękne ma kwiaty. Takie subtelne, wesolutkie.
Mój kilkuletni rozmaryn zakwitł ku mojemu zdziwieniu.
Poniżej kwiatuszki w przybliżeniu.
 
Dla kwiatów pozostawiłam też szczypior. Jaką uciechę miały owady. Warto było.

















Maj, to też czas na szparagi. Bardzo marny był zbiór w tym roku ze względu na suszę, która się panoszyła. Dla nas jednak wystarczyło, by cieszyć się ich smakiem.

Przyrządzam je na różne sposoby.
To tylko dwa z nich.




















A dla Was w podziękowaniu za obecność, cierpliwość do moich wypocin ulubiona serduszka symbolizująca uczucia jakimi Was obdarzam💓💓💓

piątek, 27 kwietnia 2018

WIOSNY CIĄG DALSZY........

Wiosna w najlepsze trwa nadal, a ja jestem bardzo opóźniona z pracami w ogrodzie. Przez choróbska, które mnie bardzo ukochały w tym roku długo nie wychodziłam do zajęć w ogrodzie. Nagle temperatury wzrosły i moje chwasty jakby powstały. Typowa hibernacja. Znowu trwa nierówna walka. Czy ją wygram???
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 Symbioza. Wśród sosenek, wówczas jeszcze niewielkich wyrosła wiśnia "szklanka"
Zostawiliśmy ją z sentymentu, a może sobie poradzi?
I poradziła sobie i nawet owocuje.
Wprawdzie nie obficie, ale zawsze jest coś do spróbowania.
Bardzo lubię trzmieliny za ich kolory. Ten wiosenny jest cudowny.









Pieris też jest kolorowy o tej porze roku.


Dedykuję Wam wszystkie kolory wiosny i zapach kwitnącego i pachnącego cudnie naszego drzewa.Wiśnia wonna???? Dziękuję, że jesteście😍😍😍😍😍

niedziela, 18 maja 2014

wiosna w moim ogrodzie ciąg dalszy...

Marzyłam, by mieć ogród. Mam. Chciałabym jeszcze, by mieć kwiaty ze swojego ogrodu przez cały rok. Bardzo się staram. Myślę, że się to kiedyś spełni. Robię co mogę na razie jest tak:
Rododendron tak naprawdę ma piękny różowy kolor






Pierwiosnków mam więcej,
pokażę je następnym razem

















Jak cudnie pachną te narcyzy

























serduszka moja ulubiona











Kosaćce to oryginalny, piękny
ale trujący kwiat



























Azalia w rzeczywistości ma kolor
ognisty bardziej wyrazisty




















Na dzisiaj to tyle. Pozdrawiam.