Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lubczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lubczyk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 kwietnia 2017

NARESZCIE CHOCIAŻ CZĘŚĆ.................................

Korzystając z rad kilku z Was nareszcie udało mi się zakończyć kilka rozpoczętych serwetek. Miały być przed Świętami i są. Kilka z nich czeka w kolejce do prania, usztywnienia i ewentualnego blokowania. Bardzo nie lubię tej czynności więc niekiedy tylko prasuję. Trzy z nich już  kiedyś wykonywałam i pokazywałam na blogu. Nie lubię robić kilka razy tych samych wzorów, ale zamówienie nie daje wyboru. Oto kilka z nich:







I jeszcze kilka fotek z naszego już wiosennego ogrodu:
Wchodząc do ogrodu wita mnie
kwitnąca forsycja. Oby jak najdłużej.
Cudnie kwitnąca mirabelka i morela.
Jaki tam dzisiaj był ruch.
Pszczoły, dzikie pszczoły, trzmiele.
Oby rezultat ich pracy okazał się dla nas korzystny, bo owoce są bardzo smaczne.





i coraz więcej kwitnących kwiatów



 
A na koniec dla Was dla odmiany smaczne witaminy, którymi już się cieszymy: jarmuż, który   pięknie przetrwał zimę i lubczyk. Pokrzywą i mniszkiem nie częstuję, bo nie wiem czy lubicie.My tak.

Serdecznie witam Nową Obserwatorkę z bloga http://kwiatowa22.blogspot.com
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Życzę wspaniałych, słonecznych dni!!!!!!!!!!!!!

sobota, 7 maja 2016

OGRODOWA NIESPODZIANKA...........................................

Wczoraj moim oczom ukazały się takie okazy. Przechodzę tam codziennie ale dopiero teraz je zauważyłam.Zapewne przywędrowały do nas wraz z korą. Nie znam się na tych grzybach, ale pewnie to jakiś smardz. W dzieciństwie mama przynosiła z lasu podobne. Nie znam nazwy. W domu określano je jako smardz, ale porównując zdjęcia w internecie z tymi grzybami, które jadaliśmy i były niesamowicie smaczne widzę znaczną różnicę. Tamte wyglądały mi na piestrzenicę olbrzymią. Po analizie informacji, które przeczytałam w internecie nie pokusiłabym się, by je ponownie spróbować.A to moje grzyby.
One tylko cieszą oczy.

Grzybków nie spróbuję ale rośnie już smaczna zieleninka:

Szczypior i lubczyk.
Zdjęcie robione tydzień temu.
Teraz znacznie przerzedzone.









Burak liściowy przetrwał zimę.
Melisa cytrynowa. Pachnie cudnie.
Czosnek chroni truskawki.
Dzielnie czekają na ściółkowanie.












Odpoczywając, kawę popijam i szydełkuję najczęściej w tym skromnym kąciku w towarzystwie bratków i ułudki.
A teraz kilka kwiatków dla Was. Moje kwiatki są skromne nie wyszukane. Niestety prawdziwe rarytasy nie rosną na tak słabej glebie. Muszę zadowolić się tym co mam. Kocham je bardzo wszystkie i wszystkie Wam dedykuję.
Fiołki pięknie  jeszcze kwitną w kilku miejscach. Niestety te nie pachną.
Kwitną wytrwale pierwiosnki.
Bardzo cieszą moje oczy.










Dzielnie się ma omieg w towarzystwie znacznie uszczuplonej kępy tulipanów.
Ocalały bukiecik.















 I kilka innych.

Tak się schowały, że trudno mi było je
ująć ładniej. Bardzo lubię żółte tulipany, ale niestety tylko te się uchowały.











Cieszę się, że mnie odwiedzacie, pozostawiacie komentarze. Dziękuję bardzo. Witam serdecznie w gronie obserwatorów Gosię. Życzę wszystkim słonecznej niedzieli
i zadowolenia z najpiękniejszego miesiąca jakim niewątpliwie jest maj. Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

WIOSNA PRZYSZŁA ?

Myślę, że tak. Wszelkie symptomy już są widoczne, a te zmiany pogodowe nic dziwnego wszak przysłowie głosi "kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata". 
W moim ogrodzie wiosna już zagościła, a oto widoczna jej obecność:






Śliwka mirabelka. Owoce ciemne, bardzo smaczne, doskonałe na kompoty, soki i dżemy
























Forsycja w towarzystwie ciemiernika
i hiacyntów



oraz fiołków nie widocznych na zdjęciu.



Ciemiernik

Miodunka pstra




Ułudka wiosenna



Kolejne hiacynty


I jeszcze jeden. Bardzo lubię ten kolor
trochę na zdjęciu przekłamany.




















Jakie wdzięczne są te malutkie narcyzy



















I jeszcze coś dla podniebienia:




Zakwitła jagoda kamczacka


Lubczyk pachnący już dziś wylądował w zupie


w towarzystwie aromatycznej pietruszki naciowej.


















Serdecznie witam nowych obserwatorów. Lubię jak Was przybywa. Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze. Myślę, że nie zanudziłam ilością zdjęć. Pozdrawiam serdecznie i życzę wspaniałego tygodnia:):):)