wtorek, 12 sierpnia 2014

HORTENSJE..............

Serdecznie witam nowego obserwatora. Jest mi bardzo miło, że ktoś poświęca mi swój cenny czas.
HORTENSJE - cudny kwiat. Chyba każdy  je zna i lubi. Moje dzieciństwo upłynęło wśród nich tylko wówczas stały na parapecie. Ciągle kwitły. Nie wiem jak to było możliwe. Potem długa przerwa, w którym to czasie podziwiałam je w okolicznych ogrodach. A teraz postanowiłam wprowadzić je do siebie. Pierwszą dostałam od koleżanki i tak się zaczęło. Uprawa hortensji w naszym ogrodzie jest dużym wyzwaniem. Nie ma prawie miejsc ocienionych więc upalne lato daje się we znaki. Niezbędne jest cieniowanie, by słońce je nie uszkodziło. Zima również nie jest łaskawa. Muszę je dokładnie okrywać. Nie mówiąc już o wiosennych przymrozkach.Wówczas zakładam okrycie wieczorem, a rano zdejmuję. Ale czego się nie robi dla takiego efektu.

















Tę bidulkę kupiłam dwa lata temu niemalże uschniętą w Castoramie. Nie dbają tam zbytnio o rośliny. Bardzo lubię białe kwiaty więc ją uratowałam.W tym roku zakwitła.
Bardzo o nią dbam.

















Ta również kupiona dwa lata temu jako dwie gałązki z niebieskim kwieciem.
Myślałam, że będzie niebieska. Niestety nie jest. Ale jej ogromne piękne kwiaty wynagradzają mój trud.









Hortensja bukietowa nie znam odmiany. Byłabym wdzięczna za podpowiedź
































Uzyskałam podpowiedź od :http://hortensjebabopielki.blogspot.com/
 jest to- "Kolmagimo" MAGICAL MOONLIGHT

















Kwiaty w początkowej fazie kwitnienia są cudne, bardzo delikatne jak koronka.
Zdjęcia robiłam przed tygodniem. Obecnie wyglądają tak jak poniżej



Hortensja ogrodowa też nie znam odmiany. Posadzona rok temu.
W rzeczywistości kolor bardziej zbliżony do czerwonego.

















Hortensja bukietowa












I kolejna hortensja, zupełnie nie wiem co to jest. Dostałam bez oznaczenia. Myślałam, że jest to hortensja piłkowana, ale ona jest odporna na przymrozki ta natomiast zmarzła nawet okryta podwójną włókniną.
Myślałam, że już po niej, ale gdy tylko przymrozki ustały i zrobiło się ciepło wypuściła pędy i teraz wygląda tak jak poniżej. Na zdjęciach nie jest to dobrze widoczne, ale listki są lekko owłosione. Mam serdeczną prośbę jeżeli ktoś zna tę hortensję bardzo proszę o podpowiedź. Szczególnie ważne jest przycinanie. Jest dla mnie ważna gdyż otrzymałam jako prezent od bardzo bliskich mi osób. Z góry dziękuję:)









































































Pozdrawiam serdecznie:) Dziękuję za zainteresowanie. Każdy komentarz jest mile widziany.

10 komentarzy:

  1. Witam miłośniczkę hortensji. :-) Ostatnie zdjęcia przedstawiają Hydrangea involucrata , ale nie wiem, jaka odmiana. Jest ich sporo i trudno ze zdjęcia ustalić, którą dostałaś. Na zimę należy ją solidnie zabezpieczyć. Hydrangea paniculata, to według mnie 'Kolmagimo' MAGICAL MOONLIGHT.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za podpowiedź. Hortensja uratowana. Podziwiam ogrom Twojej wiedzy. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Uwielbiam hortensje :) Zakochałam się w nich podczas pobytu w Irlandii, tam to były po prostu cudne krzaczory... A Ty masz niesamowity wybór... Wyglądają rewelacyjnie... Brakuje mi tylko jeszcze błękitnej...
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest nas już trzy. Moje hortensje są przypadkowe. Głównie prezenty. Wszyscy wiedzą, że je kocham. Mocno się nie rozpędzam gdyż jest problem z przemarzaniem, a błękitną mam nadzieję jeszcze mieć.Poprzez odpowiednie nawożenie z różowej może być niebieska. Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku:)

      Usuń
  3. H.macrophylla o białych kwiatach wygląda mi na odmianę 'Schneeball'. Natomiast dwóch pozostałych odmian ogrodowych, nie jestem w stanie zidentyfikować. Tu ważne są szczegóły, jak układ płatków, wielkość kwiatostanów i liści oraz wygląd pędów. Ja też mam kilka niezidentyfikowanych odmian, ale są piękne i mogą być bezimienne. :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Ja również tak uważam jeżeli wiemy jak je pielęgnować to odmiana nie jest tak ważna. wszystkie hortensje są piękne. Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku:)

      Usuń
  4. Dziękuję za zapisanie się na moje rozdanie i życzę powodzonka w losowaniu:) Kwiaty śliczniutkie:)pa

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę Ci powiedzieć, że hortensje to moje ulubione podopieczne. Tym bardziej, że rewelacyjnie się je rozmnaża. Z moich dwóch krzaczków na początku kariery ogrodniczej - teraz mam ich już około 15 sztuk. I ciągle mi mało. Są cudowne. Nawet gdy przekwitają zdobią moje mieszkanie przez całą zimę. Pozdrawiam więc hortensjowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham hortensje. Mam trochę kłopotu z okrywaniem na zimę, bo niestety u nas przymarzają. Będę chyba gromadziła bukietowe. Te wytrzymują mrozy. Udało mi się zrobić dwie sadzonki. Reszta nie ukorzeniła się:):):):)

      Usuń
  6. Muszę Ci powiedzieć, że hortensje to moje ulubione podopieczne. Tym bardziej, że rewelacyjnie się je rozmnaża. Z moich dwóch krzaczków na początku kariery ogrodniczej - teraz mam ich już około 15 sztuk. I ciągle mi mało. Są cudowne. Nawet gdy przekwitają zdobią moje mieszkanie przez całą zimę. Pozdrawiam więc hortensjowo.

    OdpowiedzUsuń