Bardzo lubię patchwork. Cieszę się, bo mam:):):):)
Jak już pisałam nadrabiam zaległości w czytaniu, które latami narastały. Na półkach piętrzą się nieprzeczytane prezenty. Kilka z nich przedstawię. Postanowiłam zacząć od tych, które mi ostatnio podarowano. Nie będę polecać, bo każdy ma swoje ulubione preferencje, ale może patrząc jakaś pozycja przypadnie do gustu. Moje ostatnie trzy:
Z bardzo zaskakującym zakończeniem. Coś dla mnie.
Agnieszko bardzo Ci dziękuję:):):)
Powieść obyczajowa, pisana pięknym językiem. Jestem pod wrażeniem. Książka dla każdej z nas, bo przecież kiedyś każda, jeżeli będzie nam dane zmierzy się z tym wiekiem:):):):) Zapewne wrócę do niej nie raz.
Kolejna książka to prezent sprzed kilku lat.
Coraz mniej czasu będzie na czytanie. Wiosna widoczna jest na każdym kroku. Ja już zdążyłam popracować w ogrodzie. Mam tam wiele do zrobienia. Nie zdążyłam ogarnąć wszystkiego jesienią, a tu jeszcze pisanki, serwetki. Swoje wytwory pokażę niebawem, a tymczasem wiosna na parapecie:
I przed domem. Przyleciały nasze ptaszęta - szpaki. Słyszę ich śpiewy codziennie. Chociaż psocą bardzo, objadając czereśnie, winogrona, aronię, cieszę się jak już są.
Wybudowały sobie gniazdo pod rynną i od kilku już lat corocznie
wyprowadzają młode, brudząc przy tym nieustannie, ale ich śpiew wynagradza mi sprzątanie po nich.
I kwiatek za wytrwałość.
Serdecznie witam Nową Obserwatorkę naszą blogową OPTYMISTKĘ. Jak miło Cię gościć.
Wszystkim dziękuję za wizyty komentarze. Życzę wspaniałej, słonecznej wiosny!!!!!!!!!!!!!!!
Wspaniałe prezenty, zarówno książka jak i podkładki. Lubię Carlosa Ruiz Zafóna. Cień wiatru jest w mojej bibliotece i wyobraź sobie, że podążałam ulicami po których chodził bohater jego książki Daniel Sempere.
OdpowiedzUsuńWczoraj "przeczesywałam" swój ogród i zobaczyłam jak ogromne spustoszenia porobiły u mnie nornice. Nie mam strategii jak je pokonać. Przerabiałam pomysł z różnymi roślinami których nie tolerują. Zaczynam się martwić jak zaczną wędrówkę w stronę warzywnika.
Janeczko, życzę miłej niedzieli i ciepłego tygodnia abyś mogła zrobić przegląd w ogrodzie.
Serdecznie pozdrawiam:)
Jesteś szczęściarą. Tyle pięknych miejsc odwiedziłaś, ale wrażeniami i fotkami dzielisz się z nami. Dzięki Tobie mogłam zobaczyć tyle uroczych miejsc na ziemi. Co do nornic, ja już nie mam na nie sposobu.Wszystkie niestety zawiodły. Już prawie nie mam tulipanów, zimowitów,hiacyntów.Pokonały także kilka pięknych bylin.Do warzywnika też przywędrowały, ale zawsze zostawią coś na otarcie łez. Pozdrawiam:):):)
UsuńCieszę się razem z Tobą : ) Spisałam dwa pierwsze tytuły, może znajdę w bibliotece. Ciekawa jestem Twoich wytworów : )
OdpowiedzUsuńKsiążki Basi może jeszcze nie być w bibliotece. Niedawno została wydana. Moja została zakupiona przez internet. Co do wytworów niestety nie ma tego wiele. Dziergam niewiele. Pozdrawiam:):):)
UsuńBardzo miły post, świetnie że możesz obserwować szpaki :). Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńDziękuję. Obserwuję je od kilku lat. Mieszkają nad moim oknem kuchennym stąd doskonale słyszę ich odgłosy, śpiewy. Pozdrawiam:):):)
UsuńOgrom pracy robi wrażenie, piękne podkładki :)
OdpowiedzUsuńA jak przyjemnie jest pijąc kawę:):):):)
UsuńPiękne podkładki otrzymałaś. Tez bardzo lubie patchwork. Jeszcze jedno z marzeń, żeby się nauczyć. I wspaniałe ksiązki pokazujesz. Z nich znam tylko Cień wiatru. I te kolory na Twoim parapecie. Cudo.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło :*
Kocham patchwork. Może kiedyś będę miała cierpliwość do maszyny. Na razie jej nie mam:):):)
Usuńwspaniałe te podkładki
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobają:):):)
UsuńKsiążki bardzo interesujące, a cały post przyjazny i wiosenny!
OdpowiedzUsuńMam teraz fazę na pogodne i optymistyczne książki i na razie takie czytuję. Może kiedyś zmienię lekturę?:):):):)
UsuńŚliczny prezenty, pastelowe kolorki, wzorki, super!
OdpowiedzUsuńJa też czekam na wiosnę, tę zieloną z ptasim śpiewem. Pięknie u Ciebie nastrojowo, pogodnie, lubię jak piszesz o zwierzętach, roślinach i w ogóle o wszystkim.
Aby do ciepłej wiosny, pozdrawiam.
Lubię spokojne i pastelowe kolorki. U Ciebie też widuję podobne. Miło mi Elu, że lubisz u mnie bywać. Pozdrawiam:):):)
UsuńPiękne podkładki, zaraz bym użyła jako kołderki dla lalek :)
OdpowiedzUsuńA ja pijam kawę i herbatkę. Niestety nie mam lalek:):):):)
UsuńGratuluję wygranych podkładek - są śliczne.
OdpowiedzUsuń:)
Dziękuję:):):)
UsuńGratulacje wygranych podkładek:) akurat jeżeli chodzi o kolory to nie w moim typie. Ale wyglądają cudownie;) Ja na książki niestety, nie mam czasu.:( a tak uwielbiam czytać. Pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Ja teraz nadrabiam braki w czytaniu. Nigdy nie miałam na to czasu. Pozdrawiam:):):)
UsuńGratuluje wygranej!
OdpowiedzUsuńDziękuję:):):):)
UsuńGratuluję i życzę jak najwięcej takich miłych niespodzianek :) "Cień wiatru" mam w planach... :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:):):)
UsuńŚliczne paczłorkusie :).
OdpowiedzUsuńJa ostatnio trafiam na dziwne książki. Dopiero co skończyłam Angelologię, a teraz czytam chyba jeszcze dziwniejszą Dary ;)
Ja już zaczęłam się babrać w ziemi, jakie to cudne uczucie po zimie, niestety za pisanki nie mogę się zabrać, mam totalnego "niechcieja", zdecydowanie wolę ogród :) Pozdrawiam.
Nie znam tych książek. Ja też jakoś zwlekam z pisankami, a w ogrodzie już nieco popracowałam.
UsuńJak ja to lubię:):):)
Witaj! "Cień wiatru" Zafona czytałem :-) Wspaniała lektura! Podziwiam też Twoje wspaniałe wiosenne kwiaty :-) Ślicznie i tak optymistycznie :-) Serdeczności!
OdpowiedzUsuńTeż bardzo mi się podoba. Miło mi, że mogę Cię gościć u siebie. Pozdrawiam:):):):)
UsuńTo gratuluje!!! Ja ostatnio wygrałam audiobooka u Kasi Bondy w konkursie. Byłam przeszczęśliwa, bo rywallki trudne. Cieszy mnie wyróżnienie. Jeszcze nigdy nic nie wygrałam.
OdpowiedzUsuń