sobota, 4 marca 2017

WYGRANA I DALSZA CZĘŚĆ LEKTURY............

Spotkała mnie miła niespodzianka. Wygrałam w zabawie u naszej blogowej koleżanki Marioli dwie śliczne podkładki. Warto odwiedzić Jej bloga, bo można zobaczyć tam wiele szyjątek, jakie Mariola wykonuje. Nie kochamy się z maszyną, więc upominek bardzo umili mi chwile z kawą, herbatą. Dziękuję serdecznie. Oto moje podkładki:
 
 
Bardzo lubię patchwork. Cieszę się, bo mam:):):):)
Jak już pisałam nadrabiam zaległości w czytaniu, które latami narastały. Na półkach piętrzą się nieprzeczytane prezenty. Kilka z nich przedstawię. Postanowiłam zacząć od tych, które mi ostatnio podarowano. Nie będę polecać, bo każdy ma swoje ulubione preferencje, ale może patrząc jakaś pozycja przypadnie do gustu. Moje ostatnie trzy:
Powieść obyczajowa. Subtelna. Pełna smaku, spokoju, przyjaźni.
Z bardzo zaskakującym zakończeniem. Coś dla mnie.
Agnieszko bardzo Ci dziękuję:):):)
Kolejny prezent, to książka, którą bardzo chciałam przeczytać i znalazłam ją pod choinką. Jest to powieść, której autorką jest nasza blogowa koleżanka Basia.

Powieść obyczajowa, pisana pięknym językiem. Jestem pod wrażeniem. Książka dla każdej z nas, bo przecież kiedyś każda, jeżeli będzie nam dane zmierzy się z tym wiekiem:):):):)  Zapewne wrócę do niej nie raz.
Kolejna książka to prezent sprzed kilku lat.
Fascynująca opowieść o wielkiej miłości do książek.

Coraz mniej czasu będzie na czytanie. Wiosna widoczna jest na każdym kroku. Ja już zdążyłam popracować w ogrodzie. Mam tam wiele do zrobienia. Nie zdążyłam ogarnąć wszystkiego jesienią, a tu jeszcze pisanki, serwetki. Swoje wytwory pokażę niebawem, a tymczasem wiosna na parapecie:


I przed domem. Przyleciały nasze ptaszęta - szpaki. Słyszę ich śpiewy codziennie. Chociaż psocą bardzo, objadając czereśnie, winogrona, aronię, cieszę się jak już są.

Wybudowały sobie gniazdo pod rynną i od kilku już lat corocznie
wyprowadzają młode, brudząc przy tym nieustannie, ale ich śpiew wynagradza mi sprzątanie po nich.



                                                      I kwiatek za wytrwałość.
Serdecznie witam Nową Obserwatorkę naszą blogową OPTYMISTKĘ. Jak miło Cię gościć.
Wszystkim dziękuję za wizyty komentarze. Życzę wspaniałej, słonecznej wiosny!!!!!!!!!!!!!!!

30 komentarzy:

  1. Wspaniałe prezenty, zarówno książka jak i podkładki. Lubię Carlosa Ruiz Zafóna. Cień wiatru jest w mojej bibliotece i wyobraź sobie, że podążałam ulicami po których chodził bohater jego książki Daniel Sempere.
    Wczoraj "przeczesywałam" swój ogród i zobaczyłam jak ogromne spustoszenia porobiły u mnie nornice. Nie mam strategii jak je pokonać. Przerabiałam pomysł z różnymi roślinami których nie tolerują. Zaczynam się martwić jak zaczną wędrówkę w stronę warzywnika.
    Janeczko, życzę miłej niedzieli i ciepłego tygodnia abyś mogła zrobić przegląd w ogrodzie.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś szczęściarą. Tyle pięknych miejsc odwiedziłaś, ale wrażeniami i fotkami dzielisz się z nami. Dzięki Tobie mogłam zobaczyć tyle uroczych miejsc na ziemi. Co do nornic, ja już nie mam na nie sposobu.Wszystkie niestety zawiodły. Już prawie nie mam tulipanów, zimowitów,hiacyntów.Pokonały także kilka pięknych bylin.Do warzywnika też przywędrowały, ale zawsze zostawią coś na otarcie łez. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  2. Cieszę się razem z Tobą : ) Spisałam dwa pierwsze tytuły, może znajdę w bibliotece. Ciekawa jestem Twoich wytworów : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki Basi może jeszcze nie być w bibliotece. Niedawno została wydana. Moja została zakupiona przez internet. Co do wytworów niestety nie ma tego wiele. Dziergam niewiele. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  3. Bardzo miły post, świetnie że możesz obserwować szpaki :). Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Obserwuję je od kilku lat. Mieszkają nad moim oknem kuchennym stąd doskonale słyszę ich odgłosy, śpiewy. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  4. Ogrom pracy robi wrażenie, piękne podkładki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak przyjemnie jest pijąc kawę:):):):)

      Usuń
  5. Piękne podkładki otrzymałaś. Tez bardzo lubie patchwork. Jeszcze jedno z marzeń, żeby się nauczyć. I wspaniałe ksiązki pokazujesz. Z nich znam tylko Cień wiatru. I te kolory na Twoim parapecie. Cudo.
    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham patchwork. Może kiedyś będę miała cierpliwość do maszyny. Na razie jej nie mam:):):)

      Usuń
  6. Książki bardzo interesujące, a cały post przyjazny i wiosenny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam teraz fazę na pogodne i optymistyczne książki i na razie takie czytuję. Może kiedyś zmienię lekturę?:):):):)

      Usuń
  7. Śliczny prezenty, pastelowe kolorki, wzorki, super!
    Ja też czekam na wiosnę, tę zieloną z ptasim śpiewem. Pięknie u Ciebie nastrojowo, pogodnie, lubię jak piszesz o zwierzętach, roślinach i w ogóle o wszystkim.
    Aby do ciepłej wiosny, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię spokojne i pastelowe kolorki. U Ciebie też widuję podobne. Miło mi Elu, że lubisz u mnie bywać. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  8. Piękne podkładki, zaraz bym użyła jako kołderki dla lalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pijam kawę i herbatkę. Niestety nie mam lalek:):):):)

      Usuń
  9. Gratuluję wygranych podkładek - są śliczne.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje wygranych podkładek:) akurat jeżeli chodzi o kolory to nie w moim typie. Ale wyglądają cudownie;) Ja na książki niestety, nie mam czasu.:( a tak uwielbiam czytać. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja teraz nadrabiam braki w czytaniu. Nigdy nie miałam na to czasu. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  11. Gratuluję i życzę jak najwięcej takich miłych niespodzianek :) "Cień wiatru" mam w planach... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne paczłorkusie :).
    Ja ostatnio trafiam na dziwne książki. Dopiero co skończyłam Angelologię, a teraz czytam chyba jeszcze dziwniejszą Dary ;)
    Ja już zaczęłam się babrać w ziemi, jakie to cudne uczucie po zimie, niestety za pisanki nie mogę się zabrać, mam totalnego "niechcieja", zdecydowanie wolę ogród :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tych książek. Ja też jakoś zwlekam z pisankami, a w ogrodzie już nieco popracowałam.
      Jak ja to lubię:):):)

      Usuń
  13. Witaj! "Cień wiatru" Zafona czytałem :-) Wspaniała lektura! Podziwiam też Twoje wspaniałe wiosenne kwiaty :-) Ślicznie i tak optymistycznie :-) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo mi się podoba. Miło mi, że mogę Cię gościć u siebie. Pozdrawiam:):):):)

      Usuń