piątek, 11 marca 2016

JAK W KALEJDOSKOPIE...........

W niedzielę spacerując po ogrodzie zrobiłam kilka fotek moim roślinkom, które naprawdę mają już ochotę  cieszyć nasze oczy swym urokiem. Oto co uwieczniłam:

Obok rosną jeszcze fioletowe, ale one kwitną troszkę później.
Brakuje słoneczka, by się otworzyły.


Tak bardzo je lubię, ale niestety co rok jest ich trochę mniej.
Nornice je nie oszczędzają.
Już nie mam sił z nimi walczyć, bo walka jest bardzo nierówna.


Z jednej wielkiej kępki zostały dwie malutkie. Uporczywy szkodnik zagubił po drodze do swoich zapasów dwie cebulki i w tym roku jest już więcej. Oby ich nie spostrzegła.




Im też do pełni szczęścia brakuje słoneczka.


Moja wielka nadzieja. Zakupiona w roku ubiegłym piwonia drzewiasta.
Nie wiem czy przetrwa w naszym ogrodzie.



One też potrzebują słoneczka.

















Niestety w środę rano ukazał się taki widok. Zasypany cały ogród.                                                            






Wielkie zlodowaciałe czapy.




Całą godzinę otrzepywałam śnieg, by nie połamały się wiotkie gałęzie.
























Nawet matka i córka nie wyszły ze swojego ulubionego kartonu. Mój ulubieniec pognał jednak na kobietki.
A ja cóż herbatka, kocyk i książka,  a kilogramów przybywa.


Książka przedstawia spotkanie człowieka, którego dotknęła wielka tragedia ( jego mała córeczka została brutalnie zamordowana) z samym Bogiem w Trójcy Świętej (przedstawionych jako troje ludzi) w wiejskiej chatce na odludziu.
Tam bohater przebywa z Trójcą Świętą w ciepłej, rodzinnej atmosferze, rozmawiając z Bogiem, między innymi, na tematy cierpienia, smutku, miłości. 



Przyznam trochę mnie zaskoczyła.

Pewnie czytaliście tę książkę.
Ciekawa jestem Waszych odczuć.


















Serdecznie dziękuję za Wasze wizyty i komentarze. Pozdrawiam życząc pogodnego weekendu!!!!!!!!!!!!!!!!

48 komentarzy:

  1. U mnie było podobnie, niemiła śnieżna niespodzianka. Na szczęście szybko stopniało, ale teraz leje i leje i przestać nie może. Już się nie mogę doczekać cieplejszych dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg i u nas szybko zniknął. A teraz tylko ponuro i zimno:):):):)

      Usuń
  2. Cudownie musi być mieć własny kawałek ziemi i obserwować w nim początki wiosny. Marzę od tym od lat. Niezła niespodzianka z tym śniegiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia się spełniają. Ja czekałam na to baaardzo długo, a teraz cieszę się jak dziecko z tego kawałka ubogiej ziemi:):):):)

      Usuń
  3. Widać początki wiosny:-)i zasypalo je śniegiem, dobrze że śniegiem a nie okrutnym mrozem, kwiatki mają cieplutko pod białą kołdrą :-) pogoda jak w kalejdoskopie, ino zostaje zaszyc się w domku i poczekać do wiosenki:-)
    Również życzę pogodnego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatuszki nie ucierpiały wszak to pierzynka ze śniegu, a teraz oby do ciepełka:):):):)

      Usuń
  4. oj to teraz zimno im będzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg je otulił więc nie ucierpiały:):):):)

      Usuń
  5. Jak zawsze piękne zdjęcia. U mnie krokusy cieniutkie. Ja nornice wykurzyłam zakopując sierść psa. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Jaka szkoda, że nie mam psa:):):):)

      Usuń
  6. U Ciebie już tak wiosennie- kwitną pierwsze kwiaty:) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie ani śniegu, ani zapowiadanego deszczu. Suszy ciąg dalszy. Boję się, że moje rośliny właśnie od niej ucierpią bardziej. Z nornicami też prowadzę nierówną walkę od wielu lat. Ja kupuję, a one się częstują, mimo kilkunastu, "zaprzyjaźnionych" z moim, kotów. To nie fer. Ja je dokarmiam, a one nie pomagają mi wytępić nornic. Cóż znów będę wrzucać trutkę do tuneli. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja z nornicami mam tak samo, a kotki tylko jedzą i wypoczywają:):):)

      Usuń
  8. Śliczne zwiastuny wiosny :) Szkoda, że przysypał je śnieg, ale to tylko chwilowe, ostatnie podrygi zimy i wiosna czeka już u progu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg szybciutko zniknął. Powrócił ponury chłód, ale wiosnę już widać:):):)

      Usuń
  9. Dziękuję za ciepłe zwiastuny wiosny. Od razu raźniej na duszy :)
    Tak mi już tego trzeba. W moim mieście zakwitły na trawnikach kobierce żółtych krokusów - zrobiło się cieplej mimo chłodu powietrza i szarych chmur na niebie.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo. Moje krokusy czekają na słoneczko. Myślę, że niebawem się doczekamy:):):)

      Usuń
  10. Ostatnio wiosny są zimne,
    fotki za śniegiem zmroziły mnie ... jeszcze chwila i będzie ciepło i prawdziwie wiosenne, ach!
    Ja też ostatnio uciekam do świata książek. Dobra herbatka ciepły kocyk i jest dobrze. Pozdrawiam koty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg zniknął szybko. Teraz już tylko do wiosny.
      Wiesz Elu dobra literaturka, herbata, to jest to:):):)

      Usuń
  11. Czytałam książkę, znam wiele opinii na jej temat. A mnie wzruszyła, autor pokazał w odmienny, ale jakże piękny sposób jak Bóg pomaga człowiekowi. Mnie takie ujęcie nie przeszkadza, czytałam ją jak piękną baśń z morałem i szczęśliwym zakończeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak ja. Na początku trochę mnie zadziwiła, ale potem czytałam podziwiając miłość naszego Pana do człowieka:):):):)

      Usuń
  12. Ależ piękne zwiastuny wiosny, aż jakoś na sercu lepiej... Zima jeszcze dokazuje, ale myślę, że to jej ostatnie podrygi... Książki nie znam - chętnie poczytam. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że prawdziwa wiosna już za rogiem.
      Książkę polecam jest trochę kontrowersyjna:):):)

      Usuń
  13. Miejmy nadzieję, że młodziuchne roślinki nie ucierpiały od tego śniegu. Osobiście się nie pogniewam, jeśli już przyjdzie wiosna i może w końcu trochę słońca się pokaże. Jego mi najbardziej brakuje.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg zniknął. Roślinki nie ucierpiały pod puchową pierzynką. Teraz tylko trochę słoneczka i już zakwitną. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  14. No, u nas na szczęście już zima nie zaskakuje. Ale faktycznie - był moment, kiedy wszystko się zmieniało jak w kalejdoskopie. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak w całym naszym kraju. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  15. Książkę czytałam. Jest niesamowita i bardzo specyficzna, ale warto ją przeczytać.
    Nornice również doprowadzają mnie do szału. Mam nadzieję, że oszczędzą chociaż kilka spośród kilkudziesięciu posadzonych tulipanów.
    Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę czytałam. Jest niesamowita i bardzo specyficzna, ale warto ją przeczytać.
    Nornice również doprowadzają mnie do szału. Mam nadzieję, że oszczędzą chociaż kilka spośród kilkudziesięciu posadzonych tulipanów.
    Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację warto przeczytać tę książkę choć jest trochę kontrowersyjna. Ja mam pozytywne odczucia wszak Nasz Pan jest miłością, którą autor doskonale ukazuje. Nornice to u nas plaga. Corocznie dokupuję cebulek, a one systematycznie znikają. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  17. Wiesz co, mnie się Twój ogród podoba w każdej odsłonie...
    Książki nie czytałam, zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, a książkę polecam:):):)

      Usuń
  18. Ja też nie mogę doczekać się wiosny, choć nie mam własnego ogrodu. "Chata" to cudowna powieść. Choć trochę stara się przybliżyć największą tajemnicę chrześcijaństwa. Płakałam i śmiałam się na przemian. "Chata" to takie miejsce, do którego chętnie się wraca.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też nie mogę doczekać się wiosny, choć nie mam własnego ogrodu. "Chata" to cudowna powieść. Choć trochę stara się przybliżyć największą tajemnicę chrześcijaństwa. Płakałam i śmiałam się na przemian. "Chata" to takie miejsce, do którego chętnie się wraca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy już już czeka na wiosnę. Słoneczka ciągle za mało. Masz rację "Chata" to wzruszająca opowieść. Pozdrawiam:):):):)

      Usuń
  20. Na szczęście u mnie nie było takiego ataku zimy. Wiosennie u Ciebie, a walkę z nornicami też prowadzę.Bardzo miło jest u Ciebie ,więc zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba. Proszę rozgość się na dłużej:):):)

      Usuń
  21. W ostatnim czasie zima wracała kilka razy. Mam nadzieję, że przybędzie wiosna i ciepłe, słoneczne dni.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że to już blisko:):):)

      Usuń
  22. Janeczko, ja też obserwuję u siebie krokusy, budzą się powoli szafirki i tulipany, hiacynty. Boże jak ja kocham te wszystkie rośliny! A o książce słyszałam wiele dobrego, choć sama jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje szafirki, narcyzy i tulipany też już wyszły. Niestety wiele z nich padło ofiarą nornic:):):):)

      Usuń
  23. Ucieszyłam się, widząc na zdjęciach wiosenne przebudzenia, a potem... znów śnieg. No, ale w marcu tak bywa. A wiosna i tak wkrótce nadejdzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg szybko zniknął, a teraz na przemian to słoneczko i ciepło, a na drugi dzień ziąb i pochmurnie. Taki urok marca:):):):)

      Usuń
  24. Mam nadzieję, że już nie ma tego śniegu u Was. Mnie też złoszczę teraz takie opady. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg szybciutko zniknął. Oby już na stałe. Pozdrawiam:):):):)

      Usuń
  25. Pogoda jeszcze bardzo zmienna, jednego dnia piękne słońce, kolejnego śnieg. Mam nadzieję, że szybko się to unormuje i będzie piękna cieplutka wiosna. Podobno w święta ma być ładnie i ciepło...oby :)
    Śliczne kwiatuszki, tak bardzo cieszą te drobinki :0
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby sprawdziła się prognoza i ciepełko zawitało na Święta.Kwiatuszki zawsze cieszą oczy. Tak na nie czekamy:):):):)

      Usuń