sobota, 6 czerwca 2015

KALINA KORALOWA...............

Od dziecka kochałam przyrodę. Zawsze zwracałam uwagę na wszystkie rośliny i nie miało to znaczenia czy były to popularne i uciążliwe chwasty czy pięknie kwitnące kwiaty pielęgnowane w ogrodach. Były jednak takie, które szczególnie ukochałam gdyż wiążą się one ze wspomnieniami bliskich mi osób, których niestety nie ma już z nami. Jako mała dziewczynka odwiedzałam swoją ukochaną babcię. Nigdy nie zapomnę widoku cudownego nieznanego mi i bardzo rzadkiego wówczas,obsypanego białymi kulami krzewu. Mogłam patrzeć godzinami na ten wspaniały widok. Po latach dowiedziałam się, że tym zjawiskowym krzewem okazała się - k a l i n a  koralowa. Postanowiłam, że mimo niesprzyjających u nas warunków pokuszę się, by przypominała mi tamte chwile.
Drugim krzewem, który musi gościć w naszym ogrodzie jest lilak pospolity (bez).
Rósł niemalże pod oknem pokoiku, w którym spałam. Nigdy nie zapomnę zapachu który budził mnie codziennie rano. Ten właśnie gości w naszym ogrodzie. Niepozorny, delikatny, ale zapach niepowtarzalny. Niestety zapomniałam go uwiecznić. Może za rok. Oto moje ukochane krzewy. Jaka szkoda,że już przekwitły.


Jest jeszcze malutka, ale mam nadzieję, że urośnie. Posadziłam ją wiosną ubiegłego roku.

































Nie znam tej odmiany. Dostałam od koleżanki. Podobno jakaś leśna.Musiałam fotografować przez siatkę gdyż kwiaty były tylko z tej strony.









Nie znam odmiany przywędrował z Holandii. Ja dostałam go od znajomej.
Niestety chyba przymarzł wiosną. Bardzo wczesną wiosną wypuścił już pączki, a teraz taki biedniutki. W ubiegłym roku kwitł cudownie.
Pięknie pachnie.




Ma ładne kwiaty, ale niestety nie pachną.


















Ale ten ma cudowny zapach.















A teraz dla Was kilka aktualnie kwitnących kwiatów z naszego coraz bardziej wysuszonego ogrodu.


Niezawodny goździk brodaty.



Dostojna naparstnica w roli głównej.




Wszędzie królują naparstnice.
One w tym roku nie dały się nornikom.


Zaczynają kwitnąć piwonie.



















oraz róże



















Serdecznie witam nowych obserwatorów. Czuję się zaszczycona i zadowolona, że Was przybywa.Dziękuję za wizyty i komentarze. Życzę pogodnej niedzieli i wspaniałego tygodnia:):):):):)

33 komentarze:

  1. Piękny ogród. Ja również lubię rośliny, które przypominają mi kogoś, bardzo lubię. I ja życzę miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przyjemnością przeczytałam Twoje wspomnienia. Dzięki nim dowiedziałam się, ze krzew z białymi kulami kwiatowymi, to kalina koralowa, bo nie wiedziałam. Piękne, przepiękne zdjęcia. Ostatnio odkryłam w sobie pasję fotografowania ale niestety, nie dorobłiam się jeszcze aparatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło Lucynko, że się na coś przydałam. Ja jestem kiepskim fotografem. Aparat za mnie robi wszystko. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  3. Witam i uspakajam ...też w zeszlym roku zakupilam sadzonkę kaliny i powiem że rośnie jak ba drożdżach i obdarowała mnie wielkimi kulami :) także cierpliwości:)
    Śliczne kwiaty...naparstnice są prześliczne podziwiam je w ogrodach bo w swoim ich nie ma :)
    Pozdrawiam miłego dnia:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię naparstnice za ich dostojność jak ja to nazywam. Staram się jak mogę, by przedłużyć ich pobyt w moim ogrodzie.
      Na razie nie zawodzą. Pozdrawiam:):):):)

      Usuń
  4. Przecudne kwiaty, widać, że masz dobrą dłoń, są pięknie wypielęgnowane i kwitną dorodnie. Lubię jak piszesz o rodzinie, o młodych latach.
    Trochę się ochłodziło, deszczu nadal mało.
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu. Ja je po prostu kocham. Poświęcam im cały mój czas.
      Bardzo przerzedziły mi je nornice. Pogoda w tym roku również nie sprzyja roślinom.Tak wiele gatunków już nie ma. Niekiedy brakuje mi już cierpliwości. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  5. wiosna u ciebie w pełnej odsłonie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę kapryśna, ale jest. Pozdrawiam:):):):)

      Usuń
  6. Kalina ma cudowne bąbelki, takie puszyste. Też posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podobają od kiedy je ujrzałam po raz pierwszy. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  7. Cudne krzewy i kwiaty. Śliczny jest Twój ogród, na prawdę podziwiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, tak bzy są czymś wspaniałym, a już pod oknem to absolutny luksus... A kalina koralowa trochę mi przypomina hortensję, choć jest drobniejsza. Też śliczna. Czy również pięknie pachnie?
    W ogóle ogród to cudna sprawa. Moi dziadkowie mieli wspaniały i spędziłam tam swoje dzieciństwo. Nie mogę odżałować, że przepadło wszystko...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację dobrze mieć ogród, ale pracy co niemiara i nie zawsze wszystko wychodzi. U mnie tak bywa. Kalina mimo swego uroku nie pachnie, ale ja i tak ją kocham. Bzy są cudowne dla mnie zawsze za krótko kwitną. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  9. Uwielbiam takie wiejskie ogrody, kalina i naparstnica cudowne! Jestem w trakcie budowy domu i aranżuję ogród, jak na razie główną rośliną są lilaki, kocham je!!!Bardzo lubię tu do Ciebie zaglądać:))) Pozdrawiam i cieszę się, bo na pewno dowiem się wielu ciekawych rzeczy od Ciebie na temat prac w ogrodzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również kocham bzy za niepowtarzalny urok, zapach. Od zawsze mieszkam na wsi i nie wyobrażam sobie innego ogrodu jak wiejski. Szkoda, że mamy taką słabą ziemię i nornice. Byłoby o wiele lepiej. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  10. Kalina ma to coś ,że chwyta za serce każdego- cudo krzew, pomimo ,że też uwielbiają go mszyce ,pełnia wiosny , a za progiem lato pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację cudnie kwitnie. Mszyce zaatakowały ją jako pierwszą, ale poradziliśmy sobie. Pozdrawiam:):):)

      Usuń
  11. Ja też kocham przyrodę! I też dzięki mojej ukochanej Babci, która w czasie wojny pracowała w miejskim ogrodzie :) Twój ogród jest piękny :) Kalina przepiękna! A goździki uwielbiam :) Mam miniaturki na swoim balkonie i pachną szałowo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też kocham przyrodę! I też dzięki mojej ukochanej Babci, która w czasie wojny pracowała w miejskim ogrodzie :) Twój ogród jest piękny :) Kalina przepiękna! A goździki uwielbiam :) Mam miniaturki na swoim balkonie i pachną szałowo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja, ignorantka kwiatowa, myślałabym że kalina to hortensja ;) Pięknie masz ukwiecony ogród, miło się ogląda takie zakątki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Miło, że się podoba wszak to początek drogi. Wiele osób myli te piękne krzewy. Są do siebie bardzo podobne. Pozdrawiam:):):):)

      Usuń
  14. Piękne masz ogród i doskonale Cię rozumiem. Obydwa krzewy oraz dużo piwonii kwitło również przed domem, w którym się urodziłam i wychowałam. Bez był pierwszą rośliną wsadzoną przeze mnie przed własnym domem i co rok cieszy mnie bujnym kwieciem, kalina się nie przyjęła, a piwonie puszczały tylko liście, wczoraj zakwitły, po przesadzeniu w inne miejsce. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka moich piwonii też w tym roku nie zakwitło. Przesadzone jesienią pewnie się aklimatyzują. Mam nadzieję, że nie potrwa to długo. Bardzo lubię piwonie. Pozdrawiam:):):):)

      Usuń
  15. Mi krzew kaliny tez zawsze sie podobal, chociaz do tej pory nie wiedzialam ze tak sie nazywa. Ladne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalina jest pięknym krzewem chyba każdemu się podoba gdy kwitnie. Dzięki za wizytę. Zaraz idę do Ciebie:):):):)

      Usuń