niedziela, 31 sierpnia 2014

WYBRANE WARZYWA.....

Dlaczego wybrane, a to dlatego, że ten rok spłatał nam figla i większość z uprawianych przez nas warzyw niestety nie dopisała.Podstawowe warzywa czyli : marchewka, pietruszka, cebula, buraczki właściwie nie urosły. Nie znam powodu, ale myślę, że nasza nędzna ziemia musi odpocząć. W związku z tym na stanowiskach po powyższych rośnie już gorczyca. Mam nadzieję, że pomoże nam zwalczyć szkodniki oraz choć trochę użyźni glebę.Część ziemi będzie odpoczywała ze dwa lata. Zasilimy ją kompostem i może uda się zachęcić ją do wyższych plonów. Kilka gatunków warzyw jednak dopisała. Oto one. Niektóre zdjęcia robiłam znacznie wcześniej.


Cukinia okrągła. Di Nizza.
Polecam idealna do faszerowania.
U nas po raz pierwszy
Aby zachęcić do jej uprawy zamieszczam kilka zdjęć.


Kwiaty tej cukinii ogromne, cudne









Owoce soczyste.












Kabaczek
























Pomidory dopisały. Mamy wiele gatunków. A oto kilka z nich.




















Najbardziej cenimy te pomidorki.
Są odporne na choroby. Owocują bardzo długo doskonałe na przetwory.
Nie znam odmiany. Przywiezione przed laty przez znajomych z Ukrainy.


Burak liściowy. Doskonały na botwinkę. Zabieram się do wekowania na zimę.



















Burak liściowy. Bardzo smaczny.
Liście przyrządzamy jak szpinak, a ogonki liściowe jak szparagi. Polecam.



Słonecznik jeden z wielu.
Trochę dla nas,
a reszta dla skrzydlatych przyjaciół.


Trudno opanować rukolę.
Dzieliłam się z kim mogłam
 Fasola tyczna pnie się do nieba.
Nasza ulubienica. Doskonała na zupy i inne potrawy oraz soki.















Koper aromatyczny i piękny














Szparagi nabierają sił, by wydać plon
na wiosnę.









Ale zanudziłam długim spacerem po warzywniku. Pozdrawiam serdecznie.
Życzę wspaniałego tygodnia:):):)

2 komentarze:

  1. Uwielbiam wszelkie warzywa i owoce. Można Ci tylko pogratulować takiego wspaniałego ogrodu i różnorodności w nim panującej :)
    Bardzo jestem ciekawa, jak wekujesz takie buraki liściowego???
    I żałuję, że nie mieszkam w pobliżu, nie tylko z powodu rukoli ;)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo.Nasz ogród to wielkie wyzwanie. Jest tyle do zrobienia. Nie zawsze wszystko wychodzi, ale cóż to jest natura i niekiedy trudno się z tym mierzyć. Buraczki wekowałam z przepisu podanego na blogu: http://mojakuchniamalutka.blogspot.com nie próbowałam jeszcze więc nie wiem jaki będzie rezultat. Ja też żałuję, że mieszkasz tak daleko Jest kilka osób, które chciałabym mieć blisko.Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń